Z Asią i Kacprem po raz pierwszy spotkaliśmy się niewiele ponad rok temu na sesji narzeczeńskiej. Kiedy Asia odezwała się do mnie z zapytaniem o sesję poślubną serduszko od razu zabiło mocniej - czy jest coś, co cieszy fotografa bardziej niż powracający klienci? 
Jako że poprzednio postawiliśmy na zdjęcia w naturze, tym razem postanowiliśmy zmienić klimat i na miejsce sesji wybraliśmy krakowski Kazimierz. Z Kładki Bernatka wyruszyliśmy na fotograficzny spacer, podczas którego miałam przyjemność obserwować i dokumentować miłość tej wspaniałej dwójki. Pomimo tego, że poranek był wyjątkowo rześki, humory totalnie nam dopisywały! 
Jednym z przystanków na naszej mapie była kultowa Mleczarnia, w której pokrzepiliśmy się przepyszną gorącą czekoladą i zrobiliśmy krótką serię zdjęć.
Podpowiadając parze jak ustawić się do zdjęcia, wyczekuję momentów "pomiędzy" - uwielbiam te ulotne chwile, w których zakochani patrzą na siebie wzrokiem pełnym miłości, czułości i zaangażowania, spontanicznie głaszczą się po policzkach, chwytają za ręce... Nasze spotkanie obfitowało w wiele takich momentów, za co jestem ogromnie wdzięczna.
Asiu, Kacprze, dziękuję za zaufanie i wyczekuję naszego kolejnego spotkania!
Back to Top